Właśnie skończyłem ponownie…

Właśnie skończyłem ponownie pierwszy sezon The Shield
Ostatni raz widziałem całą serię chyba z 10 lat temu i ten serial wtedy mnie po prostu rozwalił na łopaty. Ciekawe, ewoluujące postacie, dobra historia i świetny poziom, który był utrzymywany przez wszystkie 7 sezonów. Główny bohater, który jest jednym z największych serialowych madafaków, no i to co najważniejsze, czyli syndrom „jeszcze tylko jednego odcinka” ( ͡º ͜ʖ͡º)
Sam serial często przyrównywany do The Wire, który jakoś do mnie nigdy nie trafił. Miałem wrażenie, że historia działa się w jakiejś dziwnej rzeczywistości. Dialogi często jak z teatru i bohaterowie nie byli dla mnie jakby z krwi i kości. Podobnie jak w Oz. Tutaj to zupełnie co innego.
Dzisiaj odpalam sezon drugi, w którym zawiązuje już się główna fabuła. Jeśli ktoś nie oglądał, to mega polecam.
#seriale