Łyknąłem sobie Taśmy grozy no…

Łyknąłem sobie Taśmy grozy no i muszę przyznać, że serial Vegi to naprawdę solidna produkcja. Zapis kilkunastu akcji policyjnych różnych wydziałów z wielu miejsc w Polsce oglądałem z nieukrywanym zaciekawieniem. Odcinek traktujący o pewnym Holendrze mieszkającym na polskiej wsi – miazga, dawno nic tak mną nie wstrząsnęło. Chociaż muszę przyznać, że epizod o rodzinnym piekiełku z zięciem i zaginionym teściem w rolach głównych zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie. Poza tym, miło jest zobaczyć bohaterów (Barszczyk i Igor) czy sprawy (kradzież pęta kiełbasy i pościeli z kory) na których wzorował się Vega podczas tworzenia serialowego Pitbulla.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie któraś ze stacji telewizyjnych uraczy nas jakimś solidnym serialem dokumentalnym o tematyce kryminalnej. Chwała TVP za Miasto Gniewu – świetna produkcja, zdecydowanie najlepsza polska serialowa rzecz 2017 roku. Mimo wszystko, chciałbym zobaczyć coś bardziej nastawianego na pracę policji gdyż większość przedsięwzięć tego typu pochodzi raczej z początku lat dwutysięcznych – Prawdziwe Psy, Kryminalne gry czy właśnie Taśmy. Ciemna Strona Miasta Patryka Vegi z 2013 też była niczego sobie, jednak serial Polsatu skupiał się bardziej na zjawiskach z jakimi mierzy się polska policja (złodzieje samochodów, dilerzy narkotyków, pseudo-kibice itd.), aniżeli na poszczególnych sprawach czy śledztwach.
#seriale #dokument #dokumentalne #pitbull